Nie wiem dlaczego tak nie cierpię "networkingu". Choć zdaję sobie sprawę, że to podstawa sukcesu w biznesie i nie tylko, sama myśl o imprezie "szejkhendowej" przyprawia mnie o dreszcze. Czy dlatego, że sam nie potrafię tego robić (przyjaźnić się z ludźmi mając w tym interes) i zazdroszczę tym, co potrafią? Czy dlatego, że uważam to za sztuczne i zakłamane?
skomentuj (0)Nie wiem dlaczego tak nie cierpię "networkingu". Choć zdaję sobie sprawę, że to podstawa sukcesu w biznesie i nie tylko, sama myśl o imprezie "szejkhendowej" przyprawia mnie o dreszcze. Czy dlatego, że sam nie potrafię tego robić (przyjaźnić się z ludźmi mając w tym interes) i zazdroszczę tym, co potrafią? Czy dlatego, że uważam to za sztuczne i zakłamane?
skomentuj (0)
Kolejne "odkrycie", które usłyszałem w trójkowej Sieście (sjescie, sjeście, siescie...?). W dodatku jest piękna...
Przy okazjii polecam http://vixy.net/ - konwerter filmów z YouTube na avi, mp3 i inne formaty. Już nie trzeba mieć emule'a ;-)
Dziś zwróciłem uwagę, że w pracy tak się ze wszystkim spieszę, iż idąc do toalety spodnie zaczynam rozpinać jeszcze na korytarzu.
Ciekawe, kiedy dojdzie to tego, że spadną mi na środku biura.
Ostatnio zgłosiła się do mnie dziennikarka z TVN z zaproszeniem do talk show o facetach, którzy "uciekli sprzed ołtarza". Podobno na moim blogu pojawiła się kiedyś informacja, że tak właśnie zrobiłem. Najwyraźniej trochę przesadziłem...
Zaraz po tym dostałem zaproszenie do udziału w nowym reality show TV4 "Zamiana żon". Ciekawe, skąd pomysł, że mam się czym wymieniać?
Jak tak dalej pójdzie to zaczną mnie zapraszać na jakieś debaty polityczne. W końcu politykiem też nie jestem.
Dziś w saunie zastanawiałem się dlaczego, widząc nagie dziewczyny przechadzające się obok, faceci nie mają wzwodu. Czy to kwestia temperatury czy publiki? Nie prowadziłem oczywiście badania ilościowego. W zasadzie dywagacje prowadziłem opierając się na własnym przypadku...
Poza tym dowiedziałem się, że kobiety podświadomie ubierają się bardziej atrakcyjnie gdy mają owulację.
Głodnym (nie wygłodniałym) mężczyznom mniej podobają się szczupłe kobiety.
A w Stanach 20% małżeństw zawieranych jest dzięki znajomościom internetowym.